Nina wzięła mnie za rękę i pociągnęła za sobą, ja posłusznie szłam. W końcu zauważyłam grupkę chłopaków którzy śmiali się i rozmawiali. Gdy podeszłyśmy bliżej rozpoznałam w ich twarzach Georga, Billa, Toma i Gustava.. "Więc to nie był sen.." - Pomyślałam i uśmiechnęłam się sama do siebie. Chłopcy zrobili to samo gdy zauważyli mnie i Ninę. Czerwonowłosa podbiegła szybko do swojego Geosia i powitała go namiętnym pocałunkiem. Mi uśmiech nadal nie zchodził z twarzy widząc to jaka Nina jest szczęśliwa z Georgiem. W sumie to chyba nawet trochę jej sama zazdrościłam, sama mam niezbyt dobry związek za sobą.. Obraz Niny i Georga zasłonili mi bliźniacy, którzy podeszli do mnie.
- I jak podoba się sukienka? - Zapytali niemal równocześnie.
- To od was? - Spojrzałam na nich ze zdziwieniem.
- Tak. Nina pomagała nam wybierać, ale pomysł na sukienkę był mój. - Powiedział dumnie Bill.
- Ale to ja upiekłem tort. - Wywyższał się Tom.
- Wcale nie to ja z Georgiem go robiliśmy! Ty tylko patrzałeś. - Odezwał się Gustav. Widać było zakłopotanie na twarzy Toma. Wszyscy się zaśmialiśmy.
- Dziękuję wam chłopcy, za wszystko. - Powiedziałam przytulając każdego z osobna.
***
Impreza rozkręciła się na dobre. Każdy był już lekko podpity. Tom siedział i opowiadał mi o tym jak pewnego dnia utknął w przewodzie wentylacyjnym a Georg chcąc go wyciągnąć ściągnął mu spodnie. Gustav mówił Billowi jaki ten jest wspaniały a Nina z Georgiem całowali się w najlepsze. Ja nie wytrzymywałam już ze śmiechu.
- Ciekawi mnie to jak znalazłeś się w tym przewodzie? - Spytałam patrząc na Toma.
- Bo na filmach zawsze dzieci chodziły przewodami wentylacyjnymi i ja chciałem spróbować i zobaczyć gdzie dojdę, nie wiem jak ja to zrobiłem ale utknąłem, przewód był chyba za mały..
- To nie przewód był za mały tylko Ty jesteś za gruby. - Powiedział żartobliwie Bill. Uwielbiał denerwować swojego brata.
- Za gruby? Popatrz na to. - Po swoich słowach Tom wstał i uniósł koszulkę do góry. Oczom moim Gustava i Billa ukazał się wyćwiczony, płaski brzuszek gitarzysty. Georg i Nina byli zbyt zajęci sobą żeby na to popatrzeć.
- Jej. -Udało mi się tylko tak skomentować ten widok. Bill się tylko zaśmiał i wrócił do słuchania wyznań Gustava a Tom usiadł na nowo obok mnie.
- Jak Ci się podoba w Niemczech? - Zapytał dredowaty.
- Kiedyś tu mieszkałam przez długi długi czas i strasznie mi się tu podoba..
- Mieszkałaś tutaj?
- Tak. Dokładnie w tym mieście. - Zaśmiałam się.
- Gdybym Cię wcześniej poznał.. Byłabyś moja. - Dredowaty puścił mi oczko.
Ja słysząc te słowa uniosłam tylko brew lekko ku górze i uśmiechnęłam się, po czym dodałam:
- Gdybyś poznał mnie wcześniej nie byłbyś mną zachwycony. Byłam brzydka..
- Wygląd odgrywa dla mnie rolę drugoplanową.
Z uśmiechem pokręciłam głową na słowa gitarzysty i spojrzałam na zegarek, była 1:30
- O Jezu.. - Powiedziałam przejęta. \
- Co się stało? - Zapytał Tom.
- Jest późno, bardzo późno.. Rodzice Niny na pewno się martwią, musimy iść.. - Powiedziałam wstając z ziemi, lekko się zachwiałam i spadłam na wstającego z ziemi Toma. Siedziałam mu na kolanach.
- Podoba mi się to. Możesz częściej tak na mnie spadać. - Powiedział starszy Kaulitz z uśmiechem spoglądając mi w oczy. Jego ręka objęła mnie w pasie. Ja ponowinie odpowiedziałam uśmiechem na jego słowa i podniosłam się z ziemi tym razem uważając żeby się nie przewrócić. Pomogłam także wstać Tomowi, który miał z tym lekkie trudności.
- Dasz radę dojść do domu? - Zapytałam.
- Spokoojnie, dam radę. Ale martwię się o Ciebie.
- Nie potrzebnie. - Uśmiechnęłam się i poszłam w stronę Niny, która była w gorszym stanie niż ja. - Nina, musimy iść. - Powiedziałam stanowczo.
- Co? - Zapytała przyjaciółka.
- Spójrz która godzina, Twoi rodzice się pewnie martwią.
- Mam ich w dupie. Zostaję z Georgiem. - Powiedziała całując po szyji swojego chłopaka.
- Nina.. - Moją dalszą wypowiedź przerwał dźwięk dzwoniącego telefonu przyjaciółki. Z trudem wyjęłam jej go z kieszeni i zobaczyłam na ekranie napis "Mama". Telefon przestał dzwonić, spojrzałam na to ile razy dzwoniła, aż otworzyłam oczy ze zdziwienia 30 połączeń nieodebranych.
- Nina musimy wrócić do cholery! Chodź! - Powiedziałam odciągając przyjaciółkę od jej miłości.
- Póść mnie. - Nina wyrwała mi się drapiąc mnie przy tym w rękę.
- Nina będzie lepiej jak wrócisz do domu, Twoja mama się martwi. - Powiedział Georg.
- A wrócisz ze mną? - Czerwonowłosa spojrzała prosząco na swojego chłopaka.
- Odprowadzę Cię. - Powiedział Georg całując przyjaciółkę w głowę.
- To ja pójdę z wami. - Wyrwał się nagle Tom.
- To ja wrócę do domu i położę Gustava spać. - Poinformował Bill i każdy poszedł w swoją stronę.
- Georg a będziesz ze mną spał? - Spytała Nina.
- Tak tak. - Odpowiedział jej baista.
- Lubię jak ktoś ze mną śpi. Wtedy czuję się taka kochana, ważna i och Georg kocham Cię niewyobrażalnie mocno. A Ty mnie kochasz?
- Nina porozmawiamy jutro..
- Zdradzasz mnie? - Wyskoczyła nagle z pytaniem Nina.
- Co?! - Zapytał ze zdziwieniem Georg. - Nigdy bym Ci tego nie zrobił..
Ja z Tomem szliśmy za kłócącą się parą.
- Dziękuję, że ze mną poszedłeś. Gdybym miała iść z nimi i wysłuchiwać bzdur które mówi Nina, oszalałabym.
Tom uśmiechnął się i powiedział:
- Nie masz za co dziękować. Nie odmówiłbym sobie okazji na spacer z taką dziewczyną jak Ty.
Ja popatrzałam z uśmiechem na starszego Kaulitza. Nie wierzyłam w to co on mówi. Myślałam, że się zaraz obudzę i wrócę do szarej, nudnej rzeczywistości. Lecz to nie był sen. To działo się na prawdę.
- Przeestań.. Masz o wiele fajniejsze fanki i bardziej seksowniejsze ode mnie..
- Ojj z tym to bym się kłócił..
- Jak to?
- Wszystkie moje fanki są napalone a to też jest denerwujące..
- Przecież lubisz te.. No wiesz nocne przygody w hotelach..
Tom nie wiedział co na to odpowiedzieć, lecz po chwili dobrał słowa.
- Lubię, ale nie lubię jak mi się dziewczyna sama podkłada, podaje mi się na tacy.. Lubię sobie tak nieco dziewczynę zdobyć, powalczyć o jej względy. Chyba że mi się bardzo chce to wtedy biorę taką pierwszą napaloną i...
- Dobra, dobra rozumiem nie tłumacz mi. Bo zaraz mi zaczniesz opowiadać co i jak robicie w tych hotelach. - Zaśmiałam się.
- A miałem kiedyś taką zabawną sytuację w hotelu..
- Tom...
- Nie to nie będzie takie bardzo zboczone, posłuchaj. Bo moja pokojówka miała córkę która była naszą fanką i raz ta jej córka wzięła klucze do pokoju w którym spałem ja. I ja tak pewnego dnia wchodzę do pokoju a ona mi leży na łóżku półnaga. Byłem nieco zadowolony ale wiesz nie odczuwam wtedy takiej satyswakcji robiąc to.
Po wysłuchaniu jego opowieści zaśmiałam się. W końcu spostrzegłam, że dotarliśmy do domu Niny.
- No to już tutaj. - Powiedziałam biorąc Ninę pod rękę.
- A co z Georgiem? Georg nie idzie? - Pytała przyjaciółka.
- Georg idzie spać do siebie. - Powiedziałam.
- Pewnie idziesz mnie zdradzić. Georg nie zdradzaj mnie!
- Nie zdradzi Cię. Żadna prócz Ciebie go nie chce. - Zażartował Tom. Nina uwierzyła w to i zamilkła.
- No to do zobaczenia kiedyś tam. - Powiedziałam z uśmiechem.
- Czekaj Natalie. - Powiedział Tom.
- Słucham?
- Masz mój numer. Zadzwoń, napisz jakbyś chciała się spotkać. - Tom podał mi karteczkę na której zapisany był jego numer. Ja w pełni szczęścia z upitą Niną u boku poszłam do domu.
Aaaaa! Jak fajnie! I tak zobaczyć brzuch Toma... *___* Marzenia :P Pisz da;ej bo jestem strasznie ciekawa jak to będzie dalej! :D
OdpowiedzUsuń