Po skończonym koncercie chłopacy poszli za kulisy. Ja nadal nie dowierzałam w to co się w tej chwili dzieje. Gdy Georg, Gustav Tom i Bill oswobodzili się ze swoich sprzętów, które mieli na scenie podeszli do mnie.
- Dlaczego kazałeś mi tutaj zostać, czekać na was? - spytałam nieśmiało, spoglądając na ciemnowłosego. Bill spojrzał na mnie i uśmiechnął się.
- Przecież nie chciałaś, żeby to wszystko się tak skończyło, prawda? - Ja po tych słowach skinęłam tylko głową na tak, a Bill dodał: - No i się nie skończy.
- Chcielibyśmy Cię lepiej poznać. - Powiedział Tom a Georg spojrzał na niego z podejrzliwie.
- Uważaj lepiej na Toma, on może chcieć Cię poznać aż za dobrze.. - Powiedział Georg, i wszyscy prócz Toma zaczęli się śmiać.
- Chłopcy to bardzo miłe z waszej strony, ale ja nie mogę z wami zostać. Przyjechałam tu z Włoch do przyjaciółki na wakacje i.. Ona chyba teraz czeka na mnie.
- Mówisz o niej? - Spytał Gustav pokazując na wchodzącą za kulisy Ninę. Kompletnie nie wiedziałam o co w tym chodzi..
- Nina? Co Ty tu.. Jak? - Pytałam niedokładnie. Nie wiedziałam jakie słowa powinnam dobrać. - Wy się znacie?
- Tak. - Powiedziała Nina z uśmiechem.
- Jak to? - Spytałam z niedowierzaniem.
- Poznałam się z Georgiem rok temu jak przez przypadek w centrum weszłam nie do tej łazienki co trzeba. Pomyliłam męską z damską i.. tak poznałam Georga. - Zaśmiała się Nina.
- I wy..
- Tak, jesteśmy razem. - Georg uprzedził moje pytanie i objął Ninę. Myślałam, że to wszystko to sen..
- A z racji tego, że jutro masz urodziny chciałam Ci zrobić taki mały prezent w postaci poznania zespołu którego fanką jesteś. - Powiedziała Nina.
- Dziękuję Ci, to najlepszy prezent jaki kiedykolwiek dostałam.. To spełnienie moich najskrydszych marzeń.. - Przytuliłam przyjaciółkę a po policzku spłynęła mi samotna łza, była to łza szczęścia.
- No nie płacz już maleńka. - Powiedział Tom dołączając się do naszego tulenia. Ja czułam się jak w niebie. Właśnie obejmował mnie Tom Kaulitz. Do niedawna marzyłam tylko o tym a teraz to wszystko dzieje się na prawdę.. To niewiarygodne.
***
Promienie słońca dobijały mi się do okna, delikatnie oświetlając moją twarz. "Jak gorąco" Pomyślałam po czym cicho westchnęłam siadając na łóżku. Przypomniałam sobie wczorajszą noc. Pobiegłam do pokoju Niny, aby upewnić się że to nie był sen. Lecz nie było jej tam. Wróciłam więc do siebie, otworzyłam szafę a na jej drzwiach spostrzegłam sukienkę a na niej liścik, wzięłam go do ręki i przeczytałam.
"To prezent dla Ciebie, mam nadzieję że Ci się spodoba."
Myślałam, że to kolejny prezent Niny.. Pokręciłam głową z myślą ile ta dziewczyna dla mnie robi. Poszłam pod prysznic. Wyszłam spod niego po 15 minutach i założyłam piękną, zwiewną jasnozieloną sukienkę. Ułożyłam włosy, zrobiłam lekki make up i zeszłam na dół było około 14:30 Taak przespałam południe, lubiłam długo spać. Poszłam do kuchni, na stole stał obiad, zjadłam go i nagle do domu wpadła Nina.
- Witaj śpiąca królewno. - Zaśmiała się. - Piękna sukienka. - Dodała po chwili
- Dziękuję.
- Ktoś kto ją wybierał miał gust..
- Zaraz, zaraz to nie Ty? - Spojrzałam z niedowierzaniem na przyjaciółkę.
- Kochana, ja Ci Twój prezent dałam wczoraj, gdybym coś jeszcze dla Ciebie miała także dałabym Ci to wczoraj. To nie ja Ci ją kupiłam.
Odpowiedź Niny zaintrygowała mnie. Kto jak nie ona dałby mi tą sukienkę? Nie miałam tutaj przecież wielu znajomych..
- No a teraz zbieraj się mała bo długa droga przed nami. - Wyrwał mnie z myśli głos Niny
- Co?
- No co? Musisz mi pomóc w zakupach, mama pojechała do pracy a lodówka nie może być pusta.
- No dobrze już idę.
W domu nigdzie nie było moich butów, Nina też nie wiedziała gdzie są. Stały tam tylko piękne, czarne szpilki. Założyłam je, tak kazała Nina. Po chwili siedziałyśmy w samochodzie.
***
Podróż trwała chyba z 2 i pół godziny. Minęłyśmy przy tym mnóstwo sklepów przy których się nie zatrzymałyśmy dziwiło mnie to. W końcu dojechałyśmy na obrzeża miasta.
- Nina co się tu dzieje? - Zapytałam, czułam się niepewnie.
Świetny odcinek! Poznać tak całe TH....! :) Szczęściary z dziewczyn... Zapraszam też do mnie- jeszcze dzisiaj będzie next!
OdpowiedzUsuń